Janek, programista, 31 lat
Janek dostaje ofertę B2B zamiast etatu
Janek zarabia 13 000 zł brutto na umowie o pracę. Firma proponuje mu przejście na B2B z fakturą 18 000 zł miesięcznie. Kosztów firmowych ma niewiele — laptop dostaje od klienta, pracuje z domu, więc realnie liczy się księgowość i telefon, około 300 zł.
O ile więcej naprawdę zostanie mu w kieszeni?
| Wariant | Na rękę | Różnica | Klin |
|---|---|---|---|
| Etat 13 000 zł | 8 998,44 zł | — | 43% |
| B2B ryczałt 12% | 13 063,74 zł | +4 065,30 zł | 26% |
| B2B liniowy | 12 150,26 zł | +3 151,82 zł | 31% |
| B2B skala | 11 606,23 zł | +2 607,79 zł | 34% |
Co widać w liczbach
Różnica jest realna i wybór formy opodatkowania waży tu więcej, niż Janek się spodziewał — między najlepszą a najgorszą opcją B2B robi się kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Sama zmiana etatu na B2B to jedno; wybranie właściwej formy to drugie, równie kosztowne pytanie.
Czego liczby nie obejmują
Janek traci 26 dni urlopu — przy jego stawce dziennej to koszt rzędu kilkunastu tysięcy rocznie, o ile zamierza z tego urlopu korzystać. Traci wynagrodzenie chorobowe, które na etacie płaci pracodawca przez pierwsze 33 dni w roku (art. 92 Kodeksu pracy). Przy działalności chorobowe jest dobrowolne, a zasiłek przysługuje dopiero po 90 dniach nieprzerwanego ubezpieczenia — dopisanie się do składki na dzień przed potrzebą nic nie da. Traci okres wypowiedzenia, który na etacie sięga trzech miesięcy (art. 36 Kodeksu pracy), a umowę B2B zwykle da się rozwiązać z dnia na dzień. Zmienia się też jego sytuacja wobec banku: kredytodawcy zwykle wymagają od przedsiębiorcy dłuższej historii działalności niż od etatowca. To praktyka rynkowa, nie przepis — warunki różnią się między bankami i warto je sprawdzić przed decyzją, a nie po.