Metodologia · stan na 2026-08-17
Jak liczymy zarobki po studiach
Wszystkie liczby w serwisie pochodzą z rejestrów publicznych. Ta strona opisuje, co dokładnie mierzą, gdzie przebiegają granice ich wiarygodności i dlaczego część programów jest oznaczona zastrzeżeniem.
Skąd biorą się dane
Zarobki
Ogólnopolski system monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów szkół wyższych (ELA), prowadzony przez Ośrodek Przetwarzania Informacji na zlecenie ministerstwa. ELA zestawia dane z systemu POL-on z rejestrami ZUS — nie są to ankiety ani deklaracje, tylko faktyczne zapisy o zatrudnieniu i składkach. Korzystamy z edycji 11 (2026), rocznik dyplomu 2024.
Czesne, kierunki i uczelnie
RAD-on, czyli publiczny interfejs do rejestru POL-on. Stamtąd pochodzą opłaty za studia, klasyfikacja ISCED, status kierunku oraz miasto i typ uczelni.
Inflacja i płaca minimalna
Roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych GUS oraz wykaz minimalnego wynagrodzenia ZUS. Służą do przeliczania kwot ze starszych roczników na dzisiejsze ceny.
Co dokładnie znaczy „mediana zarobków”
- Mediana, nie średnia. Połowa absolwentów zarabia mniej, połowa więcej. Średnią zawyżyłoby kilka bardzo wysokich wynagrodzeń.
- Brutto, miesięcznie, ze wszystkich źródeł zarejestrowanych w ZUS — etat, zlecenie, działalność gospodarcza razem.
- Pierwszy rok po dyplomie. Nie „po latach pracy”, tylko dwanaście miesięcy od obrony.
- Niska mediana częściej oznacza przerwy w zatrudnieniu niż niskie stawki. ELA podaje średnie miesięczne wynagrodzenie w okresie po dyplomie; kto pracował z przerwami, ma niższy wynik niż jego faktyczna pensja.
- Tylko okresy, w których absolwent nie studiował dalej. Inaczej mierzylibyśmy dochody studenta drugiego stopnia, a nie absolwenta. Kto studiował przez cały pierwszy rok, nie wchodzi do tego rachunku — nie jako zero, po prostu go tam nie ma. Dlatego przy kierunkach, po których większość idzie na magisterkę, mediana opisuje niewielką i nieprzypadkową grupę tych, którzy poszli do pracy.
- Kwoty ze starszych roczników przeliczamy na ceny 2024 roku wskaźnikiem GUS. Bez tego rocznik 2022 wyglądałby na ubogi wyłącznie z powodu inflacji, która w samym 2022 wyniosła 14,4%.
Kogo liczymy, a kogo tylko pokazujemy
W serwisie jest 10 628 programów. Do median, wykresów i porównań między uczelniami wchodzi 1 567 z nich (15%). Pozostałe są w tabelach z podanym powodem — nie usuwamy ich, bo dane, których nie widać, są dla czytelnika tym samym co dane, których nie ma.
Zastrzeżenia dzielą się na dwa rodzaje. Wykluczające oznaczają, że liczba mierzy coś innego niż reszta kolumny — takiego programu nie wolno uśredniać z pozostałymi. Ostrzegawcze mówią tylko, że wynik jest mniej pewny.
| Zastrzeżenie | Co znaczy | Programów |
|---|---|---|
| za mało osób | Za medianą stoi mniej niż 20 osób — po odjęciu tych, którzy studiują dalej albo pracują poza Polską. Przy tak małej grupie wynik jest zbyt niepewny, żeby zestawiać go z innymi uczelniami. | 8 024 |
| mała próba | Za medianą stoi od 20 do 50 osób. Program zostaje w porównaniu, ale jego wynik może się wahać z roku na rok. | 1 823 |
| starsze dane | Uczelnia nie ma absolwentów z ostatnich dwóch roczników. Kwoty przeliczamy na dzisiejsze ceny, ale rynek pracy mógł się zmienić. | 4 823 |
| większość uczy się dalej | Ponad 60% rocznika poszło na kolejny stopień, więc mediana opisuje tych, którzy wybrali pracę. Liczba osób za medianą już to uwzględnia, więc program zostaje w porównaniu — ale warto wiedzieć, kogo dotyczy. | 4 196 |
| praca poza Polską | Mniej niż 70% absolwentów figuruje w polskim ZUS — zwykle znaczy to emigrację, częstą na kierunkach anglojęzycznych i w nawigacji. Mediana dotyczy tych, którzy zostali, i tylu też liczy próba. | 1 297 |
| brak zarobków w rejestrze | Mediana poniżej 1 495 zł, czyli 35% płacy minimalnej. Taka kwota nie opisuje wynagrodzenia, tylko pojedyncze miesiące z jakimkolwiek wpisem w rejestrze. | 316 |
| brak danych o dalszej nauce | Nie wiemy, jaka część rocznika studiuje dalej, więc nie da się sprawdzić, czy mediana opisuje pracujących. | 0 |
| mediana poza zakresem | Mediana powyżej ośmiokrotności płacy minimalnej. Dla całego programu to niemal na pewno błąd w danych źródłowych. | 0 |
| nabór wstrzymany | Kierunek jest wygaszany — dane są prawdziwe, ale zapisać się już nie można. | 893 |
Te liczby są wyższe niż zarobki po studiach w Polsce
Filtry nie wybierają programów losowo, i to przesuwa cały obraz. Środkowa mediana wszystkich programów pokazywanych w serwisie wynosi 4 733 zł. Środkowa mediana tych, które przechodzą do statystyk — 6 262 zł, czyli o 32% wyższe.
Powód widać w trybie studiów. Program przechodzi filtr wtedy, gdy stoi za nim dość osób z pracą i mało takich, którzy studiują dalej — a to opisuje przede wszystkim studia zaoczne, na które chodzą ludzie już pracujący. Wśród wszystkich programów w serwisie zaoczne stanowią 34%, a wśród tych wchodzących do statystyk — 54%. Studia dzienne, po których większość idzie na magisterkę, w dużej części wypadają.
Nie da się tego naprawić progami, bo to nie jest błąd — mediana z pięciu osób naprawdę jest niewiarygodna. Ale znaczy to, że liczby w tym serwisie odpowiadają na pytanie „ile zarabiają ci absolwenci, którzy po dyplomie poszli do pracy i zostali w Polsce", a nie „ile zarabia przeciętny absolwent". Porównania między uczelniami wewnątrz jednego wiersza pozostają uczciwe, bo filtr działa tak samo na wszystkie uczelnie.
Skąd bierze się mediana zestawienia
Mediana podana przy zestawieniu obejmuje wszystkie programy poza tymi, w których dane są wprost błędne — czyli poza zarobkami znikomymi i medianami leżącymi poza granicami wiarygodności. Programy o małej próbie albo starszym roczniku zostają: ich pomiar jest mniej precyzyjny, ale nie jest fałszywy, a przy uśrednianiu błędy w jedną i drugą stronę częściowo się znoszą.
Każdy program liczy się przy tym tyle razy, ile osób stoi za jego medianą. Bez tego program z dwudziestoma absolwentami ważyłby tyle samo, co program z tysiącem.
Wcześniej liczyliśmy tę medianę wyłącznie na programach spełniających wszystkie progi. Sprawdziliśmy, że na wielu kierunkach zostawało ich kilka ze stu — na pielęgniarstwie niestacjonarnym pierwszego stopnia jeden ze stu piętnastu. Taka liczba opisywała największe uczelnie, a nie kierunek. Wąską wersję nadal podajemy obok, bo do porównań między uczelniami — rozstrzału i rankingu — używamy właśnie jej.
Które programy w ogóle pokazujemy
Pokazujemy wszystkie programy, dla których istnieją jakiekolwiek dane — nawet gdy mediana opiera się na kilkunastu osobach albo gdy jej w ogóle nie ma. Takie wiersze są oznaczone i nie wchodzą do statystyk zestawienia, ale są widoczne, bo dane, których nie widać, są dla czytelnika tym samym co dane, których nie ma.
Dolna granica wynika z samego źródła: w danych ELA nie ma ani jednego programu z rocznikiem mniejszym niż dziesięć osób — takich wyników się nie publikuje. To jest więc dno zbioru, a nie próg ustawiony przez nas. Wcześniej odcinaliśmy przy piętnastu i ukrywało to około jednej czwartej bazy; sprawdziliśmy, że mediany tych programów mają rozkład nieodróżnialny od pozostałych, więc nie było powodu ich chować.
Który rok po dyplomie
Dane ELA opisują każdy wskaźnik osobno dla kolejnych lat po dyplomie oraz zbiorczo dla całego okresu badania. Wszystkie liczby na stronach kierunków — zarobki, ryzyko bezrobocia, odsetek dotkniętych — pochodzą z pierwszego roku po dyplomie, żeby opisywały ten sam okres. Wyjątkiem są z natury zbiorcze wskaźniki: czas do pierwszej pracy, odsetek kontynuujących naukę i obecność w rejestrach ZUS.
Osobno pokazujemy ścieżkę pięciu lat po dyplomie. Musi ona opisywać starszy rocznik, bo najświeższy z definicji nie ma jeszcze pięciu lat obserwacji — jest to zaznaczone przy wykresie. Kwoty w tej sekcji przeliczamy deflatorem na ceny roku bazowego, więc pokazany wzrost jest realny, a nie inflacyjny.
Zmiana przez dekadę
Trend liczymy na medianie zarobków w pierwszym roku po dyplomie, dla kolejnych roczników od 2015 do 2024. Wszystkie kwoty przeliczamy deflatorem na ceny roku bazowego — bez tego każdy kierunek wyglądałby na rosnący, bo między tymi latami ceny w Polsce urosły o kilkadziesiąt procent.
Sama linia na wykresie pokazuje medianę wszystkich programów, które w danym roczniku przeszły progi wiarygodności — a ten zbiór zmienia się z roku na rok. Dlatego liczbę zmiany podajemy osobno, liczoną na stałym koszyku: tylko na programach obecnych i na początku, i na końcu okresu. Linia pokazuje kształt, koszyk podaje wynik.
Porównujemy pierwszy rok po dyplomie w kolejnych rocznikach, a nie kariery tych samych osób. Wzrost oznacza więc, że dzisiejszy absolwent startuje wyżej niż absolwent sprzed dekady.
Zarobki ze wszystkich źródeł a zarobki z etatu
Domyślna mediana w tym serwisie obejmuje wszystkie źródła naraz: umowę o pracę, zlecenia, dzieło i działalność gospodarczą. Taka liczba odpowiada na pytanie, ile absolwentowi wpływa miesięcznie — i to ona wchodzi do wszystkich porównań i rankingów.
Osobno podajemy medianę liczoną tylko z umów o pracę. Uwaga: nie jest to ta sama liczba policzona inaczej, tylko liczba dotycząca innej grupy ludzi — wyłącznie tych, którzy etat mieli. Dlatego różnicy między nimi nie wolno czytać jako „ile daje etat”: część tej różnicy bierze się z tego, kto na jakiej umowie pracuje, a nie z warunków samego zatrudnienia.
Brutto czy netto
Wszystkie kwoty w serwisie są brutto — przed potrąceniem składek i zaliczki na podatek. Tak są zapisane w rejestrach i tak je podajemy, bez przeliczania.
Przeliczenie na kwotę „na rękę” nie byłoby jednoznaczne: zależy od formy zatrudnienia, wieku, ulg i miejsca zamieszkania. Zamiast zgadywać, odsyłamy do serwisu, który liczy to porządnie — Ile zostaje rozbija wynagrodzenie na każdą składkę osobno, dla etatu, zlecenia, działalności i spółki.
Dwie mediany uczelni
Zestawienia w tym serwisie budujemy z danych o pojedynczych kierunkach, więc mediana uczelni jest u nas uśrednieniem median ważonym liczbą osób. To przybliżenie: mediany po ludziach nie da się odtworzyć z median cząstkowych, bo trzeba by znać rozkład zarobków wewnątrz każdego kierunku.
ELA publikuje osobno liczbę policzoną na wszystkich absolwentach uczelni naraz — i tę podajemy obok. Jest dokładniejsza i tak ją opisujemy. Naszego uśrednienia używamy tam, gdzie trzeba porównać kierunek z kierunkiem, bo dane zbiorcze uczelni takiego porównania nie umożliwiają.
Sprawdziliśmy, jak bardzo się różnią. Dla 292 uczelni, dla których mamy obie liczby, nasze uśrednienie jest typowo o 5,5% niższe od liczby ELA, a co czwarta uczelnia mieści się w granicy 5%. Odchylenie nie zależy od wielkości uczelni, za to rośnie z liczbą prowadzonych kierunków — przy uczelniach z jednym kierunkiem wynosi zero. To zachowanie typowe dla mediany liczonej z median: nie jest ona tożsama z medianą całości, nawet przy poprawnych wagach.
Dla porównań, które robimy w serwisie, ma to niewielkie znaczenie: liczy się różnica między uczelniami, a nie bezwzględny poziom, a odchylenie działa na wszystkie podobnie. Tam, gdzie liczba bezwzględna ma znaczenie, podajemy obok wartość ELA i mówimy, że jest dokładniejsza.
Gdzie mieszkają absolwenci
Na stronach uczelni podajemy, jaka część absolwentów rok po dyplomie mieszka w tym samym województwie, w którym leży uczelnia. Dane pochodzą z wojewódzkich zestawień ELA; „został” znaczy więc: został w regionie, a nie w tym samym mieście.
Obok podajemy zarobki obu grup. Różnicy między nimi nie należy czytać jako korzyści z wyjazdu: wyjeżdżają zwykle inni ludzie i do innych miejsc, często do większych ośrodków, gdzie zarabia się więcej po wszystkich kierunkach. Liczba mówi, jak wyglądają losy dwóch grup — nie co by się stało, gdyby ktoś zdecydował inaczej.
Doktoranci
Dla doktorantów podajemy, jaka część rozpoczynających obroniła doktorat, a jaka odpadła. Rocznik jest tu przedziałem trzyletnim, bo doktoratów jest za mało na pojedyncze lata.
Kluczowe zastrzeżenie dotyczy tego, które roczniki wolno liczyć. Doktorat trwa cztery lata i często dłużej, więc świeże roczniki wyglądają na znacznie skuteczniejsze — nie dlatego, że są, tylko dlatego, że ich uczestnicy jeszcze nie zdążyli odpaść ani obronić. Bierzemy wyłącznie roczniki, w których odsiani i obronieni razem dają blisko sto procent; pozostałe są odrzucane automatycznie przy każdej aktualizacji.
Nieukończony doktorat nie jest porażką w tym samym sensie co przerwane studia — to projekt badawczy, który może się nie udać albo stracić sens. Danych o powodach rezygnacji nie mamy.
Ilu dochodzi do dyplomu
Wszystkie zarobki w tym serwisie dotyczą absolwentów, czyli osób, które studia ukończyły. Osobno pokazujemy, jaka część rozpoczynających w ogóle dobrnęła do dyplomu — dane pochodzą z zestawień ELA o losach studentów, dla tego samego kierunku, poziomu i trybu.
Odsetki liczone są od liczby osób, które rozpoczęły studia w danym roku, a nie od liczby absolwentów. Główna liczba obejmuje także tych, którzy skończyli z rocznym poślizgiem — obok podajemy węższą, samych kończących w terminie. Suma z odsiewem nie musi dawać stu: część osób przerywa naukę na jakiś czas albo zmienia kierunek.
Niski odsetek kończących nie musi znaczyć, że studia są słabe — bywa odwrotnie, że są wymagające. Znaczy natomiast, że zarobki opisują tę część rocznika, która dobrnęła do końca.
Dokumentacja ELA nie opisuje tych dwóch wskaźników, więc ich znaczenie potwierdziliśmy na samych danych. Sprawdziliśmy, że mieszczą się w skali 0–100, że „dyplom rok po terminie” nigdy nie jest mniejszy niż „w terminie” (ani razu na 39 tysięcy porównań), że kończący i odpadający nie sumują się powyżej stu, oraz że na 38 tysiącach programów zestawienie z faktyczną liczbą absolwentów daje różnicę konsekwentnie w jedną stronę — dokładnie taką, jakiej należy oczekiwać, gdy jedna liczba pomija spóźnialskich.
Na czym absolwenci pracują
Obok mediany z samej umowy o pracę podajemy odsetek absolwentów, którzy prowadzili własną działalność gospodarczą. Te dwie liczby razem mówią, na jakiej podstawie w ogóle powstają zarobki na danym kierunku.
Ma to znaczenie praktyczne: przy działalności gospodarczej rejestry ZUS pokazują podstawę składki, a nie faktyczny przychód — a podstawa bywa ustawiana na ustawowe minimum niezależnie od tego, ile firma zarabia. Na kierunkach z dużym udziałem samozatrudnienia podane mediany są więc raczej dolną granicą niż rzeczywistym dochodem.
Absolwenci nieobecni w rejestrach
Wszystkie zarobki w tym serwisie pochodzą z rejestrów ZUS. Część absolwentów nie pojawia się w nich wcale i przy każdym kierunku podajemy, jak duża to część. Powody są co najmniej cztery i dane ich nie rozróżniają: praca za granicą, ubezpieczenie w KRUS (rolnicy), własny system służb mundurowych, oraz praca bez umowy albo jej brak.
Jedną z tych grup potrafimy policzyć: przy kierunkach, dla których mamy dane, podajemy odsetek absolwentów pracujących w służbach mundurowych. Pochodzi on z zestawień dla całych uczelni, nie dla pojedynczych kierunków, więc jest przybliżeniem — ale zamienia ogólnikowe „są tam także mundurowi” w konkretną liczbę.
Dlatego nie nazywamy tej liczby emigracją, choć bywa tak interpretowana. Wysoka wartość na kierunku rolniczym mówi najpewniej o KRUS, a na kierunku związanym z bezpieczeństwem — o systemie mundurowym. Traktujemy ją jako informację o tym, jak dużej części rocznika nie opisują nasze liczby, a nie o tym, co się z tymi ludźmi stało.
Ryzyko bezrobocia
Obok zarobków pokazujemy, jak pewna jest praca po danym kierunku. Liczba „ryzyko bezrobocia" to odsetek czasu, który absolwenci po dyplomie spędzili zarejestrowani jako bezrobotni — wskaźnik liczony przez ELA na podstawie rejestrów. Nie jest to odsetek osób, tylko odsetek miesięcy: 3% znaczy, że z każdego roku po dyplomie przeciętnie dwanaście dni przypada na okres bez pracy. Osobno podajemy, ilu absolwentów doświadczyło bezrobocia choćby przez miesiąc, oraz ile miesięcy średnio mijało od dyplomu do pierwszej pracy.
Porównanie z wartością ogólnopolską pochodzi z zestawień krajowych ELA dla tego samego poziomu studiów i tego samego roku po dyplomie. Wszystkie trzy wskaźniki bierzemy z tego samego rocznika, z którego pochodzą zarobki — inaczej zestawialibyśmy pracę z jednego roku z bezrobociem z innego.
Czesne
- Pochodzi z rejestru POL-on. Bierzemy wyłącznie opłatę za kształcenie — rejestr ma siedem rodzajów opłat, a czesnym za studia są trzy: kształcenie niestacjonarne, w języku obcym i płatne stacjonarne. Pomijamy opłatę rekrutacyjną, za powtarzanie zajęć, za zajęcia poza programem oraz dla cudzoziemców.
- Rejestr nie jest kompletny: część uczelni nie zgłasza żadnej kwoty albo zgłasza wyłącznie opłatę rekrutacyjną. Dlatego przy programach niestacjonarnych znamy czesne dla mniej więcej połowy — i mówimy o tym wprost na stronie zestawienia, zamiast uzupełniać braki zgadywaniem.
- Uczelnie podają ją różnie: semestralnie, rocznie albo miesięcznie. Sprowadzamy wszystko do kwoty rocznej, przyjmując dziesięć miesięcy nauki w roku akademickim.
- Studia stacjonarne na uczelni publicznej są bezpłatne z ustawy i tak je oznaczamy. To dana, nie brak danych.
- Sektor publiczny raportuje rzetelnie, prywatny znacznie gorzej. Gdy uczelnia nie zgłosiła opłaty, podajemy medianę porównywalnych programów z przedrostkiem „ok.” i znacznikiem „szacunek”. To przybliżenie — przed decyzją sprawdź cennik na stronie uczelni.
Czego te dane nie widzą
To są ograniczenia źródła, nie nasze wybory. Warto je znać, zanim wyciągnie się wnioski.
- Pracy za granicą. Kto wyjechał, znika z rejestru ZUS. Na kierunkach z wysoką emigracją — medycynie, filologiach, nawigacji — zarobki są przez to zaniżone, czasem drastycznie. Programy, w których mniej niż 70% absolwentów jest w polskim ZUS, oznaczamy osobno.
- Rzeczywistych dochodów z działalności gospodarczej. ZUS rejestruje zadeklarowaną podstawę składek, nie faktyczny przychód. Przedsiębiorca zarabiający 30 tys. zł miesięcznie może figurować z kwotą kilkukrotnie niższą. Dotyczy to zwłaszcza branży informatycznej, gdzie rozliczenie przez własną firmę jest normą.
- Umów o dzieło, od których nie odprowadza się składek.
- Tego, co dały same studia. Absolwenci różnych uczelni różnią się nie tylko dyplomem — także wynikami z matury, miastem, zamożnością rodziny i tym, czy pracowali w trakcie nauki. Serwis pokazuje, ile zarabiają, a nie ile dał im dyplom. To dwie różne rzeczy i nie mamy danych, żeby je rozdzielić.
Dlaczego nie ma rankingu kierunków
Bo takie zestawienie wprowadzałoby w błąd. Magisterkę z pielęgniarstwa kończą pracujące pielęgniarki po trzydziestce, prawo — dwudziestopięciolatkowie bez etatu. Pierwsza grupa zarabia więcej, ale nie dlatego, że pielęgniarstwo „bardziej się opłaca”, tylko dlatego, że to inni ludzie na innym etapie życia.
Sensowne porównanie jest tylko wewnątrz jednej specjalizacji, jednego poziomu i jednego trybu studiów — czyli między uczelniami, które prowadzą to samo. I tylko takie porównania tu znajdziesz.
Dlaczego porównanie licencjatu z magisterką dotyczy głównie zaocznych
Żeby powstało jedno porównanie, potrzebujemy dwóch wiarygodnych liczb dla tej samej uczelni: ile zarabiają ci, którzy skończyli na licencjacie, i ile ci, którzy zrobili magisterkę. Kłopot jest po stronie licencjatu.
Po studiach dziennych na kolejny stopień idzie zwykle większość rocznika. Zostaje niewielka grupa, która poszła do pracy — i to jej zarobki byłyby „zarobkami po licencjacie”. Grupa jest nie tylko mała, ale i nieprzypadkowa: składa się z tych, którzy z jakiegoś powodu nie poszli dalej, a powód bywa inny na każdej uczelni. Po studiach zaocznych licencjat najczęściej kończy naukę, więc pracuje większość rocznika i jego mediana opisuje normalną, porównywalną populację.
Aktualizacja i błędy
ELA publikuje nową edycję raz w roku, zwykle w połowie roku. RAD-on aktualizuje się częściej. Serwis przebudowujemy po każdej nowej edycji ELA; data ostatniej przebudowy jest w stopce każdej strony.
Jeśli znajdziesz liczbę, która wygląda na błędną — napisz. Poprawimy i opiszemy, co było nie tak.