Słownik pojęć
Wszystkie pojęcia, które pojawiają się w zestawieniach, wytłumaczone jednym zdaniem.
Dane o losach absolwentów opisuje się językiem, który poza urzędem brzmi obco. Część pojęć znaczy przy tym coś innego, niż podpowiada intuicja — „ryzyko bezrobocia” nie jest odsetkiem bezrobotnych, a „osób za medianą” to nie liczba absolwentów. Poniżej wszystkie, których używamy.
Jeśli szukasz nie definicji, tylko wyjaśnienia, skąd te liczby się biorą i czego nie obejmują — to jest w metodologii oraz w pytaniach i odpowiedziach.
- Mediana zarobków
- Wartość środkowa: połowa absolwentów zarabia mniej, połowa więcej. Odporniejsza na pojedyncze bardzo wysokie zarobki niż średnia.
- Rok po dyplomie
- Okres obserwacji. Wszystkie liczby w zestawieniach dotyczą pierwszego pełnego roku po uzyskaniu dyplomu, chyba że napisano inaczej.
- Względny wskaźnik zarobków
- Ile absolwent zarabia w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia w swoim powiecie. Wartość 1,20 oznacza dwadzieścia procent powyżej lokalnej przeciętnej. Pozwala porównywać uczelnie z różnych regionów bez zniekształcenia przez to, że w dużym mieście płaci się więcej za wszystko.
- Ryzyko bezrobocia
- Odsetek czasu po dyplomie spędzonego w rejestrach jako osoba bezrobotna — nie odsetek osób. Liczony na wszystkich absolwentach razem.
- Długość przerwy
- Ile miesięcy trwało bezrobocie u tych, których dotknęło. Odróżnia „wielu ludzi na krótko” od „nielicznych na długo” — w samym ryzyku obie sytuacje wyglądają tak samo.
- Osób za medianą
- Ile osób faktycznie wzięło udział w wyliczeniu. Nie to samo co liczba absolwentów: część kontynuuje naukę, część nie pojawia się w rejestrach.
- Kontynuuje naukę
- Odsetek absolwentów, którzy po dyplomie podjęli dalsze studia. Kluczowa liczba: jeśli jest wysoka, mediana zarobków opisuje mniejszość rocznika.
- ISCED
- Międzynarodowa klasyfikacja kierunków studiów. Grupujemy według niej, a nie według nazw, bo te same treści bywają nazywane dziesiątkami różnych nazw. Przy każdym zestawieniu podajemy, jakie kierunki się w nim znalazły.
- Program z zastrzeżeniem
- Wiersz oznaczony żółtym znacznikiem. Liczba jest prawdziwa, ale stoi na słabszej podstawie — na przykład na małej próbie albo starszym roczniku. Pokazujemy takie programy, bo ukrycie danych jest dla czytelnika tym samym co ich brak.
- Poza rejestrami ZUS
- Odsetek absolwentów, których nie widać w danych. Mieszczą się tu co najmniej cztery grupy: pracujący za granicą, rolnicy w KRUS, funkcjonariusze służb mundurowych i osoby pracujące bez umowy albo niepracujące. Dane ich nie rozróżniają.
- Deflator
- Mnożnik sprowadzający kwoty z różnych lat do dzisiejszych pieniędzy. Bez niego każdy kierunek wyglądałby na rosnący, bo same ceny przez dekadę urosły o kilkadziesiąt procent.
Dlaczego nie używamy słowa „ranking”
Bo median z różnych kierunków nie da się porównywać wprost. Opisują różne grupy ludzi: po jednym kierunku większość absolwentów studiuje dalej, po innym prawie nikt, a zarobki liczone są tylko na tych, którzy poszli do pracy. Zestawienie, które ustawia takie liczby w kolejności, wygląda jak ranking, ale mierzy głównie skład rocznika.
Porównanie, które ma sens, jest wewnątrz jednego zestawienia: między uczelniami prowadzącymi ten sam kierunek, na tym samym poziomie i w tym samym trybie. To dlatego serwis jest zbudowany wokół takich zestawień, a nie wokół jednej listy „najlepszych kierunków”.