O autorze
Nazywam się Michał. Na co dzień jestem naukowcem i nauczycielem akademickim.
Skąd wziął się ten serwis
Z pytania, na które nie umiałem znaleźć odpowiedzi po polsku: ile właściwie zostaje mi z dywidendy z amerykańskiej spółki?
Wszystkie zestawienia, jakie znalazłem, podawały kwotę w dolarach. Ja dostaję złote, po kursie z konkretnego dnia, po potrąceniu podatku u źródła i po dopłacie w Polsce. Cztery różne liczby, z których żadna nie była tam, gdzie jej szukałem.
Drugi powód był techniczny. Miałem już zbudowany parser raportów składanych do amerykańskiego nadzoru — na potrzeby Giełdy USA po ludzku. Okazało się, że dane o wypłatach są w nim od dawna, tylko nikt nie zadał im polskiego pytania: ile z tego wpłynęło na konto i ile z tego zostało.
Na czym stoi ten serwis
Nie na doradzaniu, tylko na liczeniu i na pokazywaniu, skąd liczba pochodzi. Trzy zasady, te same we wszystkich moich serwisach:
Każda liczba ma źródło. Wypłaty dywidend pochodzą z raportów spółek, kursy walut z tabeli A Narodowego Banku Polskiego, wskaźniki cen z Głównego Urzędu Statystycznego. Przy każdym przeliczeniu podajemy datę kursu i numer tabeli — to on jednoznacznie identyfikuje użytą wartość. Wszystko jest wypisane w metodologii.
Obliczenia mają testy. Metody użyte w badaniach sprawdzam najpierw na danych sztucznych, w których z góry znam odpowiedź. Jeśli pomiar nie odtwarza znanego wyniku, to znaczy, że mierzy coś innego, niż myślę — i tak było za pierwszym razem przy badaniu o kursie w dniu bez dywidendy. Pierwsza wersja myliła się o jedną trzecią i brzmiała przekonująco.
Widać, czego nie wiemy. Przy każdym badaniu jest sekcja o ograniczeniach, a przy prognozach dat — informacja, że to prognoza z rytmu, a nie zapowiedź spółki. Tam, gdzie przepisy są sporne, piszemy o sporze zamiast wybierać wygodną wersję.
Czego nie robię
Nie jestem doradcą podatkowym ani inwestycyjnym i nie mam uprawnień do doradztwa. Nie odpowiem na pytanie, czy kupić konkretną spółkę ani jak rozliczyć konkretną sytuację — nie znam twoich okoliczności, a to i tak byłoby doradztwo, do którego trzeba licencji.
Ten serwis dotyka podatków mocniej niż pozostałe moje serwisy razem wzięte. Dlatego przy każdym wyliczeniu piszę, czego nie obejmuje, a przy sprawach spornych — że są sporne. Kalkulator jest punktem wyjścia do rozmowy z doradcą, nie jej zastępstwem.
Nie współpracuję z brokerami. Serwis nie ma reklam ani odnośników afiliacyjnych i nie zarabia na tym, którego brokera wybierzesz. Gdyby to się kiedyś zmieniło, będzie to napisane w tym miejscu, zanim się zmieni.
Nie zbieram danych. Kalkulatory przetwarzają informacje o czyichś pieniądzach — kwoty dywidend, skład portfela, daty wypłat. Wszystko to liczy się wyłącznie w twojej przeglądarce i nie opuszcza twojego komputera. Szczegóły w polityce prywatności, napisanej po ludzku, a nie prawniczo.
Pozostałe serwisy
Ten serwis jest częścią Finansów odczarowanych — rodziny narzędzi zbudowanych na tej samej zasadzie.
Ile zostaje
Ile z wynagrodzenia zostaje naprawdę — etat, zlecenie, działalność, spółka. Z rozbiciem na każdą składkę.
Kredyt czy wynajem
Po ilu latach zakup mieszkania bije wynajem. Na cenach transakcyjnych NBP dla siedemnastu miast.
Giełda po ludzku
Screener spółek z warszawskiej giełdy, kalkulatory podatku Belki, IKE i IKZE.
Giełda USA po ludzku
Pięćset spółek z Wall Street ze wskaźnikami liczonymi wprost z raportów SEC.
Poza finansami prowadzę Już Umiem — darmowe karty pracy i gry edukacyjne dla przedszkola i klas 1–4, uporządkowane według podstawy programowej. Razem z działem o pieniądzach i zakupach, bo ekonomia zaczyna się wcześniej niż pierwsza wypłata.
Kontakt
Jeśli znajdziesz błąd w liczbie albo w źródle — napisz. To najbardziej użyteczna rzecz, jaką można zrobić dla takiego serwisu. Przy danych z raportów spółek i przy przepisach podatkowych szczególnie, bo jedno i drugie potrafi się zmienić bez ostrzeżenia.
Zaktualizowano 02.08.2026.