Janek, programista, 31 lat
Janek dostaje ofertę B2B zamiast etatu
Janek zarabia 13 000 zł brutto na umowie o pracę. Firma proponuje mu przejście na B2B z fakturą 18 000 zł miesięcznie. Kosztów firmowych ma niewiele — laptop dostaje od klienta, pracuje z domu, więc realnie liczy się księgowość i telefon, około 300 zł.
O ile więcej naprawdę zostanie mu w kieszeni?
Co widać w liczbach
Różnica jest realna i wybór formy opodatkowania waży tu więcej, niż Janek się spodziewał — między najlepszą a najgorszą opcją B2B robi się kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Sama zmiana etatu na B2B to jedno; wybranie właściwej formy to drugie, równie kosztowne pytanie.
Czego liczby nie obejmują
Janek traci 26 dni urlopu — przy jego stawce dziennej to koszt rzędu kilkunastu tysięcy rocznie, o ile zamierza z tego urlopu korzystać. Traci zasiłek chorobowy, o ile nie dopłaci składki chorobowej, a i wtedy dostanie go dopiero po 90 dniach ubezpieczenia. Traci okres wypowiedzenia — umowę B2B zwykle da się rozwiązać z dnia na dzień. I na dwa lata traci wygodną drogę do kredytu hipotecznego, bo banki chcą zwykle 12–24 miesięcy działalności.