Przejdź do treści
Ile zostaje

O autorze

Nazywam się Michał. Na co dzień jestem naukowcem i nauczycielem akademickim.

Ten serwis powstał z pytania, które wraca w moich rozmowach częściej niż jakiekolwiek inne: co się bardziej opłaca — etat, faktura czy spółka. Za każdym razem okazywało się, że nie da się na nie odpowiedzieć bez policzenia, a policzyć nie było gdzie.

Skąd znam ten temat z trzech stron

Pracowałem i pracuję na uniwersytecie jako pracownik naukowo-badawczy — to perspektywa etatu, z paskiem płacowym, urlopem i tym charakterystycznym zdziwieniem pod koniec roku, gdy wypłata nagle się zmienia bez żadnej podwyżki.

Prowadzę też firmę data2biology, w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, której jestem współzałożycielem. To druga perspektywa: pełna księgowość, CIT, dywidenda i pytanie, jak w ogóle wyjąć pieniądze ze spółki, żeby nie zapłacić dwa razy.

Z tą firmą przychodzi trzecia perspektywa — pracodawcy i zamawiającego. Czasem się z kimś współpracuje, czasem zatrudnia, umowy są różne. Wtedy to samo pytanie zadaje się od drugiej strony biurka: ile to naprawdę kosztuje i co za tę cenę dostaję.

Dlatego ten serwis ma osobny dział dla pracodawcy. Nie jako ciekawostkę, ale dlatego że formę zatrudnienia wybiera zwykle ten, kto płaci — a wszystkie polskie kalkulatory liczą wyłącznie od strony pracownika.

Czego ten serwis nie robi

Nie doradza. Pokazuje liczby, tłumaczy, skąd się biorą, i wymienia to, czego nie policzy — urlop, chorobowe, okres wypowiedzenia, zdolność kredytową. Różnica w złotówkach prawie nigdy nie jest całą treścią decyzji.

Nie jestem doradcą podatkowym ani prawnikiem. Przy realnej decyzji — zwłaszcza o formie prawnej albo o stawce ryczałtu — rozmowa ze specjalistą kosztuje ułamek tego, co jej odkręcanie.

Jak weryfikuję liczby

Każda stawka w tym serwisie ma w danych zapisane źródło i status. Parametr niepotwierdzony u źródła blokuje publikację, a szacunki rynkowe — jak ceny księgowości — są oznaczone jako szacunki i można je zmienić w formularzu.

Silnik obliczeniowy ma zestaw testów sprawdzających wyniki niezależnie od kodu, który je produkuje. Jeden z nich pilnuje konkretnie tego, żeby nikt nie „poprawił" serwisu według ustawy o składce zdrowotnej, która została zawetowana i nigdy nie weszła w życie — o tym i innych pułapkach osobno.

Pozostałe serwisy

Prowadzę też Kredyt czy wynajem — o tym, czy opłaca się kupić mieszkanie, oraz Giełdę po ludzku o inwestowaniu bez żargonu. Trzy serwisy układają się w jedną ścieżkę: ile zarabiam, czy stać mnie na mieszkanie, co zrobić z nadwyżką.

Osobno prowadzę Już Umiem — darmowe karty pracy i gry edukacyjne dla dzieci, w tym dział o pieniądzach i zakupach z nowej podstawy programowej.

Kontakt

Jeśli znajdziesz błąd — a przy tej ilości liczb to kwestia czasu — napisz na michal@finanseodczarowane.pl. Poprawię i opiszę, co było nie tak.

Najbardziej pomaga zgłoszenie, które wskazuje adres strony, liczbę, która się nie zgadza, i źródło, z którego wynika ta właściwa. Błąd w danych poprawiam w źródle, więc poprawka rozchodzi się na wszystkie strony naraz. Błąd w obliczeniach dostaje dodatkowo test, żeby nie wrócił.

Nie doradzam indywidualnie. Nie odpowiem na pytanie, czy przejść na B2B ani jaką stawkę ryczałtu wybrać — nie znam twojej sytuacji, a to i tak byłoby doradztwo podatkowe, do którego trzeba uprawnień, których nie mam.

Serwis prowadzi jedna osoba po godzinach. Na zgłoszenia błędów staram się odpowiadać w ciągu kilku dni, na pozostałe — kiedy się da.

Wróć do kalkulatora →