Kupujesz akcje Coca-Coli. Spółka wypłaca dywidendę — powiedzmy 100 dolarów. Na rachunek maklerski wpływa 85. Gdzie podziało się piętnaście?
Dwa państwa, jeden dochód
Amerykański fiskus uznaje, że skoro dochód powstał w USA, należy mu się podatek — i pobiera go u źródła, zanim pieniądze opuszczą kraj. Polski fiskus uznaje, że skoro mieszkasz w Polsce, twoje dochody z całego świata podlegają polskiemu podatkowi. Oba mają rację i oba mają podstawę prawną.
Żeby ten sam dochód nie został opodatkowany dwa razy w pełnej wysokości, Polska i Stany Zjednoczone zawarły umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Działa prosto: USA pobiera 15%, Polska nalicza swoje 19% i pozwala odliczyć to, co zapłaciłeś za oceanem. Zostaje 4% do dopłaty.
Ze stu dolarów dywidendy zostaje ci więc 81, a nie 85 — i te brakujące cztery dolary musisz przelać do polskiego urzędu skarbowego sam. Nikt nie zrobi tego za ciebie.
Bez W-8BEN jest gorzej
Domyślna stawka podatku u źródła w USA dla zagranicznego inwestora to nie 15%, tylko 30%. Preferencyjne 15% wynika z umowy między państwami, ale amerykański płatnik musi wiedzieć, że umowa cię obejmuje. Służy do tego formularz W-8BEN — oświadczenie, że jesteś polskim rezydentem podatkowym.
Formularz składa się u brokera, zwykle przy zakładaniu rachunku, i traci ważność z końcem trzeciego roku kalendarzowego po podpisaniu — podpisany w czerwcu 2026 działa do 31 grudnia 2029. Mówi się o nim „ważny trzy lata", co jest skrótem: bywa krótszy albo dłuższy w zależności od miesiąca podpisania. To jedna z częstszych kosztownych pomyłek: konto działa, dywidendy wpływają, a stawka po cichu wróciła do trzydziestu procent, bo nikt nie odnowił oświadczenia.
Gorsze jest to, co dzieje się potem. W polskim zeznaniu odliczysz najwyżej tyle, ile wynosi polski podatek, czyli 19%. Jeśli USA zabrało 30%, nadwyżki nikt ci nie odda przy okazji PIT-a — trzeba by się o nią ubiegać osobno w amerykańskiej administracji podatkowej, co przy kwotach typowych dla inwestora indywidualnego zwykle nie ma ekonomicznego sensu. Sprawdzenie w profilu konta, czy W-8BEN jest aktualny, zajmuje minutę i jest najlepiej wynagradzaną minutą w całym tym tekście.
Spór, o którym warto wiedzieć
Zdanie „odliczysz najwyżej tyle, ile wynosi polski podatek" wygląda na techniczny szczegół, a przez lata było przedmiotem sporu z fiskusem. Przy trzydziestoprocentowym potrąceniu różnica między dwiema wykładniami wynosi cztery punkty procentowe.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej twierdził, że odliczyć można najwyżej tyle, ile przewiduje umowa międzynarodowa, czyli 15% — więc inwestor, któremu USA zabrało 30%, musiałby dopłacić w Polsce jeszcze 4%. Łącznie 34% od dywidendy. Podatnik zaskarżył tę interpretację i wygrał: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, że przepis o odliczeniu (art. 30a ust. 9 ustawy o PIT) wyznacza granicę na 19% i nie uzależnia jej od istnienia jakiejkolwiek umowy międzynarodowej. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną fiskusa wyrokiem z 28 lutego 2023 roku (sygn. II FSK 1171/22), stwierdzając, że ten przepis ma brzmienie bezwarunkowe.
Wynika z tego dwie rzeczy. Liczba, którą pokazuje nasz kalkulator, ma oparcie w orzecznictwie. I gdyby urząd zakwestionował odliczenie ponad 15%, jest na co się powołać — ale sam fakt, że trzeba by się powoływać, jest kolejnym powodem, żeby po prostu pilnować aktualności W-8BEN. Wyrok w indywidualnej sprawie nie wiąże urzędu w twojej.
Kto to rozlicza
Polskie biuro maklerskie wystawia PIT-8C od zysków ze sprzedaży papierów — ale od dywidend zagranicznych nie wystawia niczego, bo przepisy o obowiązkach płatnika nie obejmują spółek zagranicznych. Broker zagraniczny nie wystawia w ogóle nic.
W praktyce znaczy to tyle: dywidendy z amerykańskich spółek liczysz sam, wykazujesz w zeznaniu PIT-38 i składasz je do 30 kwietnia. Usługa Twój e-PIT tych dochodów nie zna i nie pokaże — a automatyczna akceptacja pustej deklaracji nie zwalnia z obowiązku.
W formularzu jest osobna sekcja na dochody zagraniczne: wpisuje się w niej przychód brutto przeliczony na złote, obliczony od niego podatek 19% oraz podatek zapłacony za granicą. Numery pól zmieniają się między rocznymi wersjami formularza, więc nie podajemy ich tutaj — w bieżącym druku szukaj części poświęconej dochodom uzyskanym poza granicami Rzeczypospolitej.
Brutto, nie netto
Podstawą jest kwota przed potrąceniem amerykańskiego podatku. Od stu dolarów, nie od osiemdziesięciu pięciu. Odliczasz potem faktycznie pobrane piętnaście. Liczenie 19% od kwoty, która wpłynęła na rachunek, to najczęstszy błąd w tym rozliczeniu i zawsze wychodzi na niekorzyść — zaniżony podatek oznacza zaległość i odsetki.
Kwoty przelicza się na złote po średnim kursie NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień uzyskania przychodu. Osobno przychód, osobno podatek zapłacony za granicą, każdy po kursie ze swojej daty. Piszemy o tym szerzej w tekście o przeliczaniu walut.
Czego ten tekst nie załatwia
Tekst ma charakter edukacyjny i nie jest poradą podatkową. Opisujemy zasadę ogólną dla osoby fizycznej, polskiego rezydenta podatkowego, inwestującej poza działalnością gospodarczą i poza kontem IKE lub IKZE. Rachunki emerytalne, wspólne opodatkowanie, dochody z kilku państw naraz, fundusze ETF zarejestrowane w Irlandii i sytuacja osoby, która przeprowadziła się w trakcie roku, rządzą się własnymi regułami.
Przepisy podatkowe zmieniają się częściej niż cokolwiek innego, o czym piszemy w tym serwisie. Data aktualizacji jest na górze strony; przy realnych kwotach warto potwierdzić stan prawny u doradcy podatkowego albo w interpretacji Krajowej Informacji Skarbowej.