Pytania · Zaczynam
Czy da się kupić ułamek akcji?
U części brokerów tak. Kupujesz wtedy na przykład 0,15 akcji i masz proporcjonalne prawo do dywidendy oraz do wzrostu kursu. Ograniczenia bywają dwa: ułamków zwykle nie da się przenieść do innego brokera, a prawa głosu na walnym zgromadzeniu z nimi nie przysługują. Przy małych kwotach to i tak najtańszy sposób na rozłożenie pieniędzy na kilka spółek zamiast wszystkiego w jedną.
Skąd w ogóle ten problem
Część amerykańskich spółek nigdy nie robiła splitu, więc jedna akcja kosztuje tyle, ile u innych kosztuje ich sto albo więcej. Przy portfelu za kilka tysięcy złotych oznaczałoby to, że jedna spółka zjada połowę kapitału — albo że nie da się jej kupić wcale.
Akcje ułamkowe rozwiązują to wprost: składasz zlecenie na kwotę, nie na sztuki, a broker przypisuje ci odpowiedni ułamek.
Co dostajesz, a czego nie
Dostajesz proporcjonalny udział we wzroście kursu i w dywidendzie. Dywidenda od jednej trzeciej akcji to jedna trzecia dywidendy, wypłacana normalnie i normalnie opodatkowana.
Zwykle nie dostajesz prawa głosu na walnym zgromadzeniu — dla inwestora indywidualnego kupującego jedną akcję i tak bez znaczenia praktycznego.
Trzy ograniczenia, o których warto wiedzieć
Nie u każdego brokera. To usługa, nie standard rynkowy, i nie wszyscy polscy brokerzy ją oferują.
Utrudniony transfer. Przeniesienie ułamków do innego domu maklerskiego bywa niemożliwe — część brokerów wymaga wtedy sprzedaży, a sprzedaż oznacza podatek od zysku, którego przy zwykłym transferze by nie było.
Prowizja minimalna zostaje. I to jest najważniejsze: ułamki obniżają próg wejścia w jedną spółkę, ale nie obniżają kosztu zlecenia. Kupno za dwieście złotych kosztuje tyle samo prowizji minimalnej co kupno za dwa tysiące.
Co z tego wynika
Akcje ułamkowe są dobrym narzędziem, gdy przeszkodą jest cena pojedynczej akcji. Nie są rozwiązaniem, gdy przeszkodą jest wielkość kapitału — wtedy problemem są koszty transakcyjne, a te działają tak samo. Piszemy o tym przy pytaniu o próg wejścia.